Pierwszy miesiąc na Instagramie - podsumowanie kwietnia 2015


Instagrama polubiłam od dnia, kiedy wrzuciłam na tą aplikację pierwsze zdjęcie. Jestem tam dopiero od miesiąca a już widzę, że udało mi się sfotografować kilka ciekawych rzeczy, zazwyczaj takich, które nie pasowałyby nigdzie indziej. Instagram to taki fotograficzny pamiętnik, na którym można umieścić dosłownie wszystko, nawet zdjęcie znaczka pocztowego czy herbaty. Potem dzięki świetnym instagramowym filtrom zmieniamy najzwyklejsze zdjęcie w uroczy obrazek. A pod koniec miesiąca można sobie zrobić ciekawe kolaże, żeby przejrzeć gdzie się było, co się widziało i jakie fajne obrazki po tym pozostały :) Super wciągająca zabawa, naprawdę można się uzależnić :D

Pierwsze zdjęcia były ściśle związane z tematyką świąt wielkanocnych. Pochwaliłam się prezentami (wielkanocnym barankiem i pierniczkami) a także zrobiłam zdjęcie ślicznie udekorowanych jajek. W tym roku nie miałam żadnej weny na wielkanocne DIY, pewnie dlatego, że w moich ulubionych grupach na fejsie ludzie zaczęli wystawiać swoje prace niemalże od lutego. Miałam więc już dość jajek i baranków w setkach odsłon, więc skupiłam się bardziej na jedzeniu niż tworzeniu ;) 


Apropos własnej twórczości. W tym miesiącu zrobiłam tylko kilka rzeczy, a zabrałam się bardziej za porządkowanie i szukanie odpowiedniego kierunku na przyszłość. Przez ostatnie kilka miesięcy nie byłam zadowolona z efektów mojej pracy i chciałam trochę odpocząć i nabrać weny. Ozdobiłam już sporo rzeczy, ale jakoś moje prace nie przemawiały do mnie. Kwiaty i inne typowo angielskie motywy są ładne, nawet bardzo ładne, ale nie w moim stylu. Od kiedy kupiłam kilka książek wydawnictwa RM, a zwłaszcza widoczny na zdjęciu "Decoupage Wzory Orientalne" już wiem, na czym powinnam się skupić. Wolę pobawić się papierem ryżowym i serwetkami przedstawiającymi różne miasta i motywy orientalne. Dodatkowo porzucam czarno-białe serwetki i motywy, ja chcę koloru!!! I chcę robić prostsze prace, czyli takie na, które poświęcę jedno popołudnie. Co nie znaczy, że będą to rzeczy zrobione byle jak. Chcę szybciej i ładniej, a co i jak dokładnie wymyśliłam, niedługo w moich nowych postach ;) 


W kwietniu odpoczywałam od DIY, ale za to zabrałam się za tematykę zdrowotną. Im więcej czytam, tym bardziej mnie ten temat wciąga i oczy mi się otwierają, jak do tej pory mogłam być tak głupia i nie przywiązywać wagi, do tego, co jem. Mam nadzieję, że w przyszłości tematyka poświęcona zdrowiu i zdrowemu odżywianiu się, będzie najbardziej wartościową częścią tego bloga. Póki co, intensywnie się szkolę i wypróbowuję moje nowe pomysły w kuchni :) 


Wreszcie przyszło ciepełko!!! :D Wiosna i lato to dla mnie okres intensywnego podróżowania i odkrywania miejsc, zarówno tych bliższych jak i dalszych. Z przyjemnością wpadam też do znanych mi wcześniej miejscowości, żeby zrobić ciekawe zdjęcia i przyjemnie spędzić czas. Tegoroczne wypady rozpoczęły się od wizyt w ruinach dwóch ciekawych zamków, w Siewierzu oraz w Ogrodzieńcu. I praktycznie od końca kwietnia do końca sierpnia każdy kolejny weekend mam zajęty, tak więc zdjęć będzie sporo. Właśnie wróciłam z wojaży po Czechach i Austrii i wrzuciłam sporo zdjęć na mojego Instagrama, ale o tych podróżach dopiero za miesiąc w kolejnym podsumowaniu ;) 
Share on Google Plus

About Aneta Łukasik

Cześć:) To ja, autorka bloga. Blogowanie to moje hobby, ale zajmuję się tym od niedawna, dlatego mam prośbę :) Jeżeli przeczytałaś/łeś post, to proszę zostaw komentarz. Wszystkie wskazówki i porady są dla mnie bardzo cenne :) Z góry dziekuję :)
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze :

Prześlij komentarz