Kreatywna Fotografia #1


Codzienność mnie dopadła. Urlop się skończył i trzeba wrócić do porannego wstawania i mnóstwa obowiązków. Nie mogę jednak myśleć tylko o pracy, bo mam jej tyle, że szybko bym zwariowała. Postanowiłam więc sobie, że będę regularnie rozwijać moje umiejętności fotograficzne. Wspominałam już o tym, pisząc posta o wakacyjnych wyzwaniach. Udało mi się przeczytać kilka ciekawych książek i przyznam szczerze, że coraz bardziej wciąga mnie robienie zdjęć i nie wyobrażam sobie tygodnia, żeby nie zrobić kilku interesujących fotek. 

Dlatego dzisiaj postanowiłam przygotowywać osobne posty, które dotyczyć będą tylko fotografii. Będzie to cykl przedstawiający różne ćwiczenia lub porady, rozwijające nie tylko umiejętności praktyczne, ale przede wszystkim kreatywność. Niektóre nich znalazłam w internecie, inne polecili mi znajomi, którzy również interesują się robieniem zdjęć. Obiecałam sobie, że posty będę publikować co najmniej raz na dwa tygodnie. Pomysł jest świetny, bo będę zmotywowana do dalszej nauki i rozwoju. Dzisiejszym wpisem rozpoczynam więc nowy cykl. Na początek zadania będą bardzo proste, bo w dalszym ciągu jestem początkująca i nie chcę stawiać sobie poprzeczki zbyt wysoko. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta seria i publikowane w jej ramach ćwiczenia i zdjęcia :) To tyle słowem wstępu, przechodzimy do pierwszego zadania :)

Ćwiczenie
Udaj się na godzinny spacer. Spacerując, rozglądaj się dookoła i rób zdjęcia temu, co akurat wpadnie Ci w oko. Wieczorem przejrzyj zrobione zdjęcia i wybierz 5 najważniejszych, które rzeczywiście oddają klimat okolicy, po której chodziłeś. O każdym ze zdjęć napisz co najmniej jedno zdanie. Do wykonania zadania użyj dowolnego narzędzia. 

To ćwiczenie zrobiłam podczas pobytu na kieleckiej wsi. Muszę wspomnieć, że całą wieś stanowi jedna ulica, kilka pól i szereg domów, więc fotografowałam głównie to, co znajdowało się na podwórkach ;) 



Mimo, że mamy lato, to mieszkańcy już szykują się na zimniejszą porę roku. Bardzo podobał mi się widok kawałków drewna na tym podwórku, rozrzuconych dosłownie wszędzie. Dodatkowo w powietrzu unosił się ten zapach świeżo wyciętego drewna, który po prostu uwielbiam! 




Drewniane dekoracje to również popularny motyw. W tej wiosce życie jest kompletnie inne od tego, jakie prowadzę na co dzień. Od razu przypomniało mi się dzieciństwo, kiedy to całymi dniami biegałam sobie po łąkach za domem babci. Dzisiaj takich miejsc jest coraz mniej, dlatego przyjazd do kieleckiej wsi był dla mnie jak powrót do przeszłości. Sielskie widoki, małe wioski, brak komunikacji miejskiej, ludzie spędzający całe dnie dbając o swoje podwórka i wykorzystujący to, co jest dostępne pod ręką. 


Nie znam się na kwiatach i nie lubię ich pielęgnować, ale na kielecczyźnie ich widok bardzo przypadł mi do gustu. Nawet zaczęłam się zastanawiać czy samej nie urządzić ogródka ;) 


I wreszcie moje ulubione zdjęcie. Próbowałam je zrobić na kilka sposobów, ale z żadnego nie byłam zadowolona. Ostatecznie obrobiłam zdjęcie w pxlr i wreszcie jestem zadowolona z kolorów. Dokładnie tak wyglądały te bale siana! I to jest mój ulubiony widok i najżywsze wspomnienie z kielecczyzny :) Ćwiczenie, mimo, że bardzo proste i pozornie banalne, bardzo mi się spodobało. Wykonanie go zmotywowało mnie do podjęcia trudniejszego wyzwania. I o tym w kolejnym poście :) 
Share on Google Plus

About Aneta Łukasik

Cześć:) To ja, autorka bloga. Blogowanie to moje hobby, ale zajmuję się tym od niedawna, dlatego mam prośbę :) Jeżeli przeczytałaś/łeś post, to proszę zostaw komentarz. Wszystkie wskazówki i porady są dla mnie bardzo cenne :) Z góry dziekuję :)
    Blogger Comment
    Facebook Comment

3 komentarze :

  1. Czekam na kolejne odsłony cyklu - świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobry pomysł z tym cyklem. I nawet zadania domowe będą. Super. :) Chętnie się przyłączę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie obiecuję, że w końcu zacznę pracować nad swoim fotograficznym warsztatem. Dobry pomysł z tymi ćwiczeniami :)

    OdpowiedzUsuń